wtorek, 8 grudnia 2015

Nowe doznania

Jeśli masz już dość swojego bycia,
zgłoś się do nas na podmiankę życia!

Pieter Breugel (starszy), Zabawy dziecięce

Kpiąc sobie w ubiegłotygodniowym poście w sposób absolutnie stereotypowy z teściowej, musiałam niestety z niechęcią przyznać, że to doświadczenie mnie zupełnie ominęło. Zero wpadania do domu i sprawdzania, gdzie mam czysto (czyli w niewielu miejscach), a gdzie nie. Żadnej gadki, że synuś ma ze mną prze…cudnie. Się wychowania dzieci nie czepia. Wyglądu nie krytykuje. Słowem - ja to życia ledwo zasmakowałam. Ale czy z tego powodu powinnam się rozwieść, żeby doznać prawdziwego ucisku ze strony teściowej? Znaczy zmienić męża, bo jego mamusia za mało dożarta? Bez sensu.

A na przykład moja osobista rodzicielka to nigdy teściowej nie miała. Co ja zwykłam podsumowywać - ty to życia nie znasz.

I tak myśl zrodziła się w mej głowie


Prosta w swej genialności, genialna w swej prostocie. Pomysł na biznes. Iluż to ludzi nie ma jakiegoś rodzaju doświadczenia. Wrednych dzieci (lub nawet jakichkolwiek dzieci), głupiej żony,kota nieuznającego kuwety, debilnego szefa, zawistnego sąsiada, nieszczerych przyjaciół, narzeczonej lubiącej galerie handlowe, kochanka w tej samej korporacji.

Tu wkraczam ja. Za symboliczną opłatą organizuję czasową “wymianę żyć “ (lub rzyć). Mogą się zgłaszać ci, co poszukują doznań i ci, których egzystencja jest tak żałosna, że tylko siąść i płakać.

Wreszcie będzie się można przekonać Jak To Jest. Zwolennicy rozmaitych walk o przetrwanie, surwiwalów i takich tam oczywiście będą wybierać te najbardziej hardcorowe wersje:

  • wizyta cioci zwolenniczki ojca Rydzyka,
  • małżonka uwielbiająca Klan i zmuszająca męża do wspólnego oglądania, 
  • tata zwolennik PiSu, 
  • dziecko oglądające Teletubisie, 
  • mąż puszczający wciąż Cleo (i śliniący się doń oczywista), 
  • wuj agent ubezpieczeniowy, który chce ci coś sprzedać
  • przyjaciółka pożyczająca ci książki Katarzyny Michalak w celu wspólnego omawiania lektury, 
  • dzień na kasie w supermarkecie przed świętami (gdzie, jak wiadomo, najgorsi są dożarci klienci), 
  • krótki staż w urzędzie, 
  • tydzień na infolinii, 
  • miesiąc pracy w świetlicy szkolnej,
  • konieczność dostania się do specjalisty przed terminem wyznaczonym na koniec 2017
  • sprawa do załatwienia w ZUSie

i wiele, wiele innych...

Przekaz reklamowy:


I ty możesz przeżyć coś cudownego, poznaj prawdziwy smak życia, niech cię nic nie omija! 

Na kryzys wieku średniego, na poczucie, że w twoim życiu nic się nie dzieje, na brak sukcesów.

Do końca roku promocja - rabat 30%!

10 komentarzy:

  1. Genialne! Wróżę sukces jakiego się nie spodziewasz :) Trzeba tylko dobrze rozreklamować.
    Ze swojej strony proponuję => dla rodziców niewymagających dzieci, dzień z (jak to się ładnie mówi) high need baby, żeby wiedzieli co to znaczy mieć dziecko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myślałam, że listę hardcorowych przeżyć można wydłużać w nieskończoność :)

      Usuń
  2. Może jeszcze, przeżyj miesiąc za najniższą krajową?

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry wybór. Słyszałam o ludziach, którzy wytrzymują tam miesiące, ale to chyba nie może być prawda:)

      Usuń
  4. Mam jeszcze taką informacje dla Ciebie :)
    Nominowałam Cię do zabawy LIEBSTER BLOG AWARD 2015 :) Zapraszam do wzięcia udziału. Wszystkie informacje na moim blogu.
    http://matkanaprowincji.blogspot.com/2015/12/liebster-blog-award-2015-czyli-czuje.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję! Ale muszę chwilę pomyśleć nad odpowiedziami...

      Usuń
  5. Hahah, uśmiałam się!!! Chętnie skorzystam z kilku ofert, jak mąż mnie mocno zdenerwuje :P Szczególnym okrucieństwem byłoby zafundowanie mu miesięcznej pracy w świetlicy szkolnej, albo dzień na kasie w supermarkecie przed świętami... :-) Bo z dostaniem się do specjalistów ma już niestety spore doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, o tym nie pomyślałam. Można kupić komuś podmiankę w postaci karty podarunkowej...Dzięki za podpowiedź!

    OdpowiedzUsuń