piątek, 5 sierpnia 2016

Szczypta refleksji

Pewna inteligentka, mieszkanka Zbaraża
różnych aspektów danej kwestii nie rozważa
bo wie, że krytyczne myślenie
nie wpływa dobrze na trawienie.
A ona mądra jest, więc zdrowia nie naraża. 




Mam taki pomysł. Może należy go przedstawić odpowiednim władzom?




W pewnym momencie, gdy zorientowano się, że u mieszkańców znacznej części kraju występują dość duże niedobory jodu podjęto decyzję, by sól kuchenną, produkt codziennego użytku, nasączać tym pierwiastkiem i w ten - poniekąd nie do uniknięcia sposób - uzupełniać jego braki u ludności.


Sól z jonami refleksji


A ja proponuję, by w Polsce sól kuchenną nasączać jonami refleksji.
Kto za? Ręka do góry.
Zapytacie - a skąd u mnie taka refleksja (bez soli)?
Otóż ostatnio uświadomiłam sobie, że pośród różnych popularnych wśród ludzkości wad na prowadzenie zdecydowanie wysuwa się niechęć do jakiegokolwiek głębszego przemyślenia danej sytuacji.

Jak rzecze słownik PWN refleksja to “głębsze zastanowienie się nad czymś, wywołane silnym przeżyciem”. Tymczasem lud na ogół - zwłaszcza w przypadku silnych emocji - refleksji unika jak ognia.


Nie wiem, to się wypowiem


Czy to jakaś katastrofa, czy czyn przestępczy, o których przeczytamy w mediach natychmiast wywołują tony komentarzy świadczące o tym, że mój pomysł jest jak najbardziej na miejscu. Co dziwne, najbardziej powściągliwi bywają eksperci w danym temacie, którzy lata poświęcili na obserwację danego zjawiska. Natomiast pani z mięsnego, koleś z warsztatu i ten korpoludek - w dzień tłok maszyny, nocą król internetowych komentarzy - wiedzą lepiej. Możliwość, że coś nie jest takie jak nam się na pierwszy rzut oka wydaje - nie zostaje dopuszczona do zakamarków ich umysłów.

Co dziwne, całkowity brak refleksji obejmuje również najzwyklejsze codzienne zachowania ludzi. Wystarczy, że ktoś jest odrobinę inny niż my - woli jechać w góry niż nad morze, czytać niż iść na koncert, nosić zielone podkoszulki niż niebieskie sweterki. Lub odwrotnie.


A gdyby tak pomyśleć?


Nasączenie soli jonami refleksji powodowałoby, że czytając czy słysząc o jakimś ludzkim zachowaniu zamiast myśleć: Co za głupek! Jak on się kretyńsko zachowuje! Idiotka, co ona gada! wybieralibyśmy To ciekawe, dlaczego on to robi? Co skłania go do takiego zachowania? Co za tym stoi?

Lub nawet - o zgrozo! - A może on ma rację?

Co ciekawe, niedobór jonów refleksji dotyka wszystkich warstw społecznych. Oczywiście, mogłoby się wydawać, że intelektualiści czy ludzie wykształceni (co wcale nie oznacza tego samego) powinni być bardziej w ową refleksję zaopatrzeni. Niestety tak nie jest, a wybitnie widać to po ich zachowaniach i wypowiedziach.


Jak te krowy...


Ja wiem - tak jest prościej. Trzymać się swoich przekonań jak politycy stołków i za nic nie dopuszczać do siebie jakichkolwiek wątpliwości. I choć mówi się, że tylko krowa nie zmienia poglądów lepiej tkwić na pastwisku niż narazić się na konieczność myślenia krytycznego, które wbrew nazwie nie oznacza, że trzeba kogoś skrytykować. A w ogóle to od myślenia się człowiek poci, traci minerały i wychodzą mu pryszcze.

A mimo tego zgłaszam swój postulat do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Bo miałam sen - śniło mi się społeczeństwo ze skłonnością do refleksji.
I było tak pięknie….Takie zrozumienie w narodzie - dla inności i odmienności.


I tak sobie myślę, że ludność używająca takiej soli przestałaby tyle pieprzyć.


Zdjęcie: Pixabay

19 komentarzy:

  1. Fakt, są tacy ludzie, i coraz częściej się zdarzają. Co lepsze, czasem nawet otwarcie nie potrafią przyznać, że mają Twoje poglądy za gieówueno, klepiąc Cie po plecach. na dyskusję w życiu by się nie odważyli, bo tak bardzo nie są skłonni do myślenia, ale swoje wiedzą - na zawsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, jak zdarza się to ludziom, których z pozoru zupełnie o to nie podejrzewamy...

      Usuń
  2. Ten tekst jest GENIALNY! Jak będziesz zbierać podpisy pod jakąś petycją w tej sprawie - uderzaj do mnie śmiało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale myślisz, że referendum? Czy inna droga?

      Usuń
  3. Kocham Twój tekst �� Puenta położyła mnie ze śmiechu w pierwszej sekundzie, i mysle o niej cały czas. Czyli misja spełniona. Jony refleksji przekazane i to przez ekran!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu gdzie dwa znaki zapytania, było oryginalnie serducho. Komp mnie sabotuje!

      Usuń
  4. Piękna puenta! Ale sól jest niezdrowa w takich dawkach, jakie należałoby na tę przypadłość przyjąć... :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale w czym to w takim razie przemycać?

      Usuń
  5. Świetny tekst ! Fakt, strasznie irytujący są Ci wszyscy "pseudo eksperci". Do których nie dociera informacja, że nie zawsze będą mieli racji i ktoś ma odmienne zdanie w danej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieć racji, to prawie jak nie żyć:) Nie do przeżycia.

      Usuń
  6. Hahaha to najlepsze podsumowanie wpisu, jakie widziałam od daaaaaawna daaaaaawna :) Wodę można by uszlachetniać również innymi pierwiastkami, np. kropelkami szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak, wieloma pierwiastkami by można uszlachetniać nasz naród:)

      Usuń
  7. Świetny tekst! Dawno nie czytałam tak trafnych spostrzeżeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie napisane! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam do mnie w przyszłości. Postaram się nie wypaść z formy:)

      Usuń
  9. Podoba mi się puenta :D
    Zawsze, kiedy ktoś przyznaje się do swojej niewiedzy, wiem, że najprawdopodobniej przewyższa swoją wiedzą pozostałych ;) Tylko ci, którzy wiedzą naprawdę mało, myślą, że wiedzą już wszystko i nie muszą się nad niczym zastanawiać.

    OdpowiedzUsuń