piątek, 16 marca 2018

Cała prawda o tym blogu cz.2


Co prawda już o tym pisałam, ale wiadomo, że porządny bloger obraca każdy temat na wszystkie możliwe strony. Zatem jeszcze raz - dlaczego piszę bloga?

piątek, 2 marca 2018

Zapiski na marginesie 19


#upał


Nie potrafisz odciąć się od informacji, mediów społecznościowych nawet na chwilę? Ciągle nerwowo sprawdzasz, czy coś cię nie ominęło, czy coś nie umknęło, przecież w dzisiejszym świcie zawsze trzeba być na bieżąco i wiedzieć wszystko? Nawet jak czytasz książkę, albo oglądasz film czy spacerujesz z dzieckiem zerkasz na smartfona, co tam ciekawego? Może do tego, jak bohater książki - redaktor internetowego wydania gazety, masz świetne wytłumaczenia, że MUSISZ wszystko ogarniać...

Gorzki obraz pokolenia, które chcąc wiedzieć wszystko o świecie - nie wie nic o życiu. Po przeczytaniu zakończenia poczułam się, jakbym dostała pięścią w brzuch i długo nie mogła złapać tchu.
#Lektura obowiązkowa.

Zdjęcie pixabay

czwartek, 1 lutego 2018

Himalaistka


Nie mogłabym być himalaistką. I to nie tylko dlatego, że nigdy nie byłam specjalnie sprawna fizycznie czy, że góry kocham na tyle, by czasem przejść się po Tatrach, a nie skrobać miesiącami skały gdzieś w Azji. Nawet nie dlatego, że jestem zmarzluchem i umieram już przy minus 10-ciu. Ja po prostu nie zniosłabym tego wystawienia na widok publiczny i oceniania mego postępowania przez cały naród.

sobota, 20 stycznia 2018

Zapiski na marginesie 18




Pewna dziennikarka z pięknego Szczecina
nudzić się w swojej starej robocie zaczyna
więc zgodnie z mottem życiowym
zajmuje się czymś nowym
i na szczęście to nie jest kiepska pisanina.

piątek, 5 stycznia 2018

PostanowieNIE noworoczne


Pewna panienka z malowniczej Zdrój - Kudowy
odczuwała smutek okołosylwestrowy
zamiast euforii
opary melancholii
i głupie myśli jej przychodziły do głowy.


Nie wiem dlaczego nas dopada. Może to przejedzenie świąteczne skutkuje - fermentują te wszystkie grzyby i kapusty polane makiem? A może opada euforia zakupowo-sprzątaniowa i nagle nie mamy co ze sobą zrobić? Czy wreszcie - sprawy odkładane w ostatnich tygodniach "na później"  i "od stycznia" nagle nabierają realnych kształtów, okazuje się, że trzeba w końcu je podjąć i przestać dreptać w miejscu?
Może jesteśmy rozczarowani świętami, które jak zawsze nie były tak idealne, jak sobie wymarzyliśmy? Może przerażeni chwilówkami, które trzeba zacząć spłacać?

sobota, 23 grudnia 2017

SprzątaNIE





Pewna bardzo wygodnicka pani z Lubania
miała świetną, dokładną panią do sprzątania
lecz zawiść wielką to budziło
i wszystkich wkoło dziwiło
czemu sama po domu ze ścierą nie gania?


Podobno jak się człowiek nie wyrabia, to powinien część swoich zadań delegować. Pięknie powiedziane, skąd tylko biorą się jakieś wewnętrzne bariery, by to zrobić, nawet jeśli możemy sobie na to pozwolić finansowo?

piątek, 1 grudnia 2017

Kieszonkowe


Pewna panienka skromna z Hradec Kralowe
potrzebowała dostać jakieś kieszonkowe
bo potrzeb różnych miała moc
nie będzie tyrać dzień i noc
gdy wystarczy udać bidulkę i gotowe!



Jako wieloletnia wojowniczka o prawo do korzystania w życiu z poczucia humoru, założycielka partii Pokpiwania i Sarkazmu chciałabym niniejszym poprosić o wsparcie mię w tej walce, a mianowicie ufundowanie mi stypendium.  Prośbę swoją motywuję tym, że jestem represjonowana na rynku pracy, co pójdę na jakąś rozmowę kwalifikacyjną to się okazuje, że przyszły pracodawca oczekuje ode mnie, że będę naprawdę pracować (skandal !). Dodatkowo nikt się nie potrafi na mnie poznać, nie docenia rozlicznych talentów, zadają jakieś dziwne pytania, a o tym nie było w poradniku "Jak znaleźć pracę".