piątek, 15 kwietnia 2016

Na co pincet?



Już dają. Pincet na dziecko. W związku z tym w mediach pojawiają się porady - Jak je mądrze wydać. Na co?
Ja również chciałabym wziąć udział w tej dyskusji.
Wiem, że może to się komuś nie spodobać, ale powiem krótko - na siebie.

Każda matka powinna przynajmniej ze dwa pincet przeznaczyć tylko na własne wydatki, ojciec - jedno. 


Zaczniemy od pań.



Gęba


Zabiegi kosmetyczne mogące choć minimalnie usunąć efekt nieprzespanych nocy, braku sił, czasu i możliwości na kosmetyczkę, maseczkę czy chociaż wieczorne nałożenie kremu. Oczywiście papka buraczana wypluta przez nasze maleństwo prosto w twarz jest pewnego rodzaju zabiegiem, ale czas na coś więcej!


Ciało


Osobisty trener lub karnet na siłownię czy aerobik. Oczywiście ani od tego nie schudniesz, ani nie będziesz bardziej fit, a widok lasek bez grama tłuszczu spowoduje lekkie uczucie niesprawiedliwości i frustracji, ale pomyśl - kto w tym czasie będzie się zajmował dziećmi? Ważne, że nie ty! Podobno niektóre matki siedzą po prostu w szatni i czytają, albo buszują w sieci….Co kto lubi.


Intymnie


Dla tych, które rodziły dołem, zwłaszcza mocno wypasione na obowiązkowych w ciąży witaminach dzieci, malutki zabieg zwężający, żeby już nigdy nie powtórzyła się ta sytuacja intymna, gdy ty szepczesz w uniesieniu wchodź, wchodź, a on mówi już dawno jestem!


Szmaty


Ciuchy, w które wejdziesz, a przy tym będziesz w miarę wyglądać - maskujące oponkę, rozrosłe w czasie ciąży uda, ramiona przypakowane nieustanną siłownią (w jednej ręce wyciskasz młode, w drugiej siaty z zakupami, no i ten wózek na piąte piętro codziennie) tudzież tyłek, którego nie można nazwać już tyłeczkiem. Generalnie takie wynalazki mało nie kosztują. Umówmy się - to już nie te czasy, kiedy włożysz byle co i będziesz dobrze wyglądać. A skoro dziecko cię w to wpędziło, niech teraz płaci! Pamiętaj tylko, by wybrać się na zakupy do oddalonego miasta (tłumacząc to rzecz jasna tym, że tylko tam znajdziesz odpowiednią garderobę), bo kto się wtedy zajmie dziećmi? No tak, brawo - znowu nie ty!



Zęby


Co prawda czasy, gdy mówiło się jedna ciąża - jeden ząb już dawno minęły, ale jednak jeśli miałaś poranne mdłości przez cały dzień tak do ósmego miesiąca, a podczas karmienia piersią ze względu na alergię dziecka jadłaś tylko ryż oraz ryż, a często nie miałaś siły umyć zębów z niemowlakiem przy cycku może się zdarzyć, że na kilku wizytach w gabinecie się nie skończy.




Dla tatusiów - żeby nie było, że dyskryminuję, ale panowie umówmy się - wam się należy ciut mniej i nie wyjeżdżać mi tu ze statystyką, że i tak przebraliście cztery razy tyle pieluch, co wasi ojcowie.



Instruktaż


Kilka filmów dla dorosłych, żebyś nie zapomniał jak to się robi, gdy twoja partnerka znowu zasnęła razem z dzieckiem, a i tak na jakiekolwiek erotyczne aluzje reaguje - delikatnie mówiąc - newralgicznie. I nie ma się co dziwić, w ogóle nie należy się załamywać, jeśli przynajmniej obiecuje może kiedyś zamiast krzyczeć nigdy więcej, zapomnij, chyba, że po menopauzie!



Zabawki


Grosik na twoje hobby - kiedy w piątkowy wieczór kawalerowie z roboty umawiają się w barze możliwość poświęcenia chwili (między kąpaniem a pierwszym nocnym noszeniem, dziś twój dyżur!) twoim ulubionym zabaweczkom sprawi, że choć troszkę przestaniesz się czuć jak maszynka do przynoszenia środków niezbędnych do przeżycia.
Nie zapominaj przy tym, że już wkrótce nadejdzie ten czas, kiedy pod pretekstem kupowania dla dziecka będziesz mógł zaopatrywać się w nowe gadżety. To tak na pociechę.


Łeb


Ten szampon - bez nazw - co to maskuje siwiznę, co wam jest, że po urodzeniu dziecka jesteście coraz bardziej srebrzyści? E, no nie mówcie, że to nasza wina?



Sport


Na nowy, większy telewizor. Kolejne mistrzostwa w kopaninie za pasem, chyba nie myślisz, że cię żona puści do pubu? (o wyjeździe do Francji nie wspomnę, bo to nie jest post science fiction). Oczywiście jak ONA sobie pojechała na zakupy nie wiadomo po co do odległego miasta, to kto został z dziećmi, kto?



A wy? Na jakie swoje potrzeby wydalibyście 500?

Obraz Quentin Massys, Bankier z żoną,  Domena publiczna, Wikimedia commons

34 komentarze:

  1. No cóż… jak ostatnio dokładnie podliczyłam ile wydajemy na naszego małego, alergicznego gada, to stwierdzam, że nawet pińcet złotych (na które się nie łapiemy ;) ) niewiele by tu pomogło :D A co dopiero na siebie wydać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak się nie łapiecie to i tak rozważania czysto teoretyczne...:)

      Usuń
  2. Ja mam w planie odkładać te pieniądze na osobne konto, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że to dobry pomysł. Oczywiście jak już się wyda kilka na siebie:)

      Usuń
  3. Zbieram na szkołę z internatem, taką o zaostrzonym rygorze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem bo nie mam jeszcze dzieci. Ale chciałabym pójść drogą oszczędzania tych pieniędzy - założyć konto na które będę je odkładać, a później coś za to kupię dziecku. Oby było mi dane tyle zarabiać, by pozwolić sobie na odłożenie zapomogi a nie korzystanie z niej na bieżąco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł dobry, choć myślę, że niewiele ludzi tak robi.

      Usuń
  5. Dobreee, ja bym odłożyła na laser i usunęła sobie rozstę... yyy tygrysie pasy, tak to chyba te Matki Polki nazywają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! A ile takich by trzeba było odłożyć?

      Usuń
  6. Niezłe, założę się, że większość spożytkuje te pieniądze właśnie na siebie. A to chyba nie o to chodziło...

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że może dzięki temu część rodziców przestanie łapać się każdej możliwości dorobienia i spędzi w końcu trochę czasu z dziećmi... Mam taką nadzieję przynajmniej, bo jak patrzę na koleżanki i kolegów mojego dziecka, którzy, w dużej części, siedzą w szkole 7:30-17:30 to myślę, że nie powinno to tak wyglądać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie ile osób naprawdę musi tak długo pracować. Ostatnio słyszałam taką historyjkę - matka pracuje do wieczora, a potrzeby są typu- czesne do szkoły - 5 tys/miesiąc. To oczywiście skrajność, niemniej jednak niektórzy łapią się w taką pułapkę: dużo pracuję, żeby zarobić i kupić dziecku coś, co zrekompensuje mu to, że dużo pracuję.

      Usuń
  8. Na wkładkę, żebym nie zaciążyła to państwo zaoszczędzi bo o kolejne 500 się nie upomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to bym raczej nie liczyła. Już prędzej - kalendarzyk za 5 zł:)

      Usuń
  9. Jest Pani ,,NiEmOżLiWa!!!!!" ze swoim specyficznym talentem do pisania-oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu! ;) Pierwszy raz czytam taki blog....Nie ostatni!;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś krucho z tym wyborem dla facetów, no chyba, że ten szampon na siwy łeb :-) Tylko dlaczego aż za pińćset? :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. jezuuu , ale się uśmiałam! dzięki Ci za to! media szaleją na temat 500+, kobity gadają , przekrzykują się , co chwile to samo - oszaleć można - dam sobie rękę uciąć , że te pińcet nie pomoże w zaludnianiu Polski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mój tekst powinien trafić do ulotki reklamującej program...?:)

      Usuń
    2. Też uważam, że nie pomoże w zaludnianiu :P

      Usuń
  12. Kilka takich kwot i może to by coś zmieniło, klimat też nie nastraja optymistycznie do kolejnych pociech... Świetny tekst! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale klimat w sensie pogoda?:) Fakt - buty na zimę człowiek kupi a tu zaraz inna pora roku:)

      Usuń
  13. Niestety jak na razie nie łapię się na pincet. Ironicznie podchodząc do tematu zastanawiam się kiedy i jakie podatki zostaną podniesione. Ale oczywiście wolałabym się mylić :)
    http://ostanskaconsulting.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę cię rozczarować - na pewno się nie mylisz. Jak wiadomo z próżnego to i Salomon....

      Usuń
  14. Jak zwykle pochłaniam z przyjemnością każdą linijkę! :) Że też nie łapię się na te pincet, ale bym się odszczeliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. hahhaha;) najbardziej spodobało mi się intymnie:P wyciskanie zresztą też niezłe. u mnie bardzo prozaicznie będzie - przedszkole dla pierwszego.;P dopóki drugie nie pójdzie do żłobka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie, wreszcie ktoś zwrócił uwagę na to intymnie:)!

      Usuń
  16. Hahaha :D Ja niestety nie mam szans na pincet + :D - nie mam dzieci, ale tak się uśmiałam z tego tekstu że głowa boli :) Świetny tekst! Intymnie - najlepsze!!!

    OdpowiedzUsuń