poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Jak (nie)dbać o urodę?



Pewna kobieta z miejscowości Szabły Młode
niezbyt pilnie dbała o swoją urodę
mówiła,  że czasu szkoda
i nie jest już tak młoda.
Z kosmetyków najczęściej wybierała wodę.


Niestety, niezbyt jestem pilna w dbaniu o swą - niewątpliwą - urodę. I nie chodzi tu tylko o to, że z ćwiczeń fizycznych najczęściej wybieram cauchfitness (zaleganie z książką na kanapie, głównie ćwiczone są mięśnie rąk, zwłaszcza przy grubych tomach), climbfit (wspinanie się po słodycze schowane wysoko przed dziećmi) czy znany wam pewnie chipscross (mieszanie dwu smaków).
Niestety, moja inercja w dziedzinie łelandbjuti wydobywa się na światło dzienne zwłaszcza w okresie letnim i to nie tylko za sprawą lżejszych ubrań.

piątek, 11 sierpnia 2017

Zapiski na marginesie 16



Dość sceptycznie podchodzę do książek typu: wywalili ją z korporacji, pojechała na wieś i odmieniła swoje życie. Dlaczego zatem tak podobała mi się opowieść Pod wędrownym Aniołem Joanny M. Chmielewskiej, autorki, której nic innego wcześniej nie czytałam?

piątek, 21 lipca 2017

Wakacje z Greyem cz 2.


Uwaga - kontynuacja - pierwsza część do przeczytania  tutaj



Kura domowa do Magda, 8.07


Ha, pewnie umierasz z ciekawości, jak się skończyło z tą wanną? Poszłam do niego i powiedziałam, że bardzo chętnie się wykąpię, ale sama (byłabyś dumna z mojej asertywności). No bo tak: kiedy ja ostatnio spokojnie poleżałam w wannie? Jak nawet mi się uda, to zaraz przyłażą, jakby tatusia nie miały. Gdzie moja książka?  ja chcę soczku! a mogę jogurt?. Przy czym zamykanie drzwi w ogóle nic nie daje, bo i tak wiszą na klamce i drą się przez nie. Zatem jak kąpiel relaksująca, to bez jakiegokolwiek towarzystwa, nawet tak przystojnego gościa jak Grey.

czwartek, 6 lipca 2017

Wakacje z Greyem




Natchnęła mnie do tego tekstu koleżanka, a to za przyczyną tematu konkursu, który organizujemy na naszym nowym portalu - zobaczcie koniecznie! Polega na opisaniu wakacji z ulubionym bohaterem literatury dziecięcej.

A gdyby zrobić to samo z bohaterem książki dla dorosłych - pomyślałam? I kogo wybrać? Hmm...Po dłuższym namyśle udało mi się wytypować kandydata. Co prawda nigdy nie czytałam o przygodach pana Greya (i nie zamierzam, chyba, że zostanę do tej kary zmuszona prawomocnym wyrokiem sądu), ale co tam. Mogą mi wielbiciele tego bohatera zarzucać nieznajomość jego psychiki - o ile, oczywiście, ją posiada.

czwartek, 22 czerwca 2017

Zapiski na marginesie 15


 
Andrzej Saramonowicz, Chłopcy


Książka, której wolałam posłuchać - cierpliwie czekając, aż audiobook wróci do mojej biblioteki (podczas gdy egzemplarz papierowy był dostępny!), a to za sprawą Krzysztofa Gosztyły - przeczytał ją rewelacyjnie. 

środa, 14 czerwca 2017

Długi weekend



Jednak mamy jakiś problem. Polacy są coraz bogatsi, praktycznie każdy ma własne auto, co wiąże się ze zmianą sposobu spędzania wolnego czasu. Więcej ludzi wyjeżdża, by coś zobaczyć, zwiedzić, zdobyć. Jeśli dodać do tego kilka długich weekendów w roku (wynalazek ostatnich lat) - robi się problem. Zwłaszcza, gdy infrastruktura niewiele się różni od czasów PRL-u.

czwartek, 1 czerwca 2017

Co za gość!

Pewna pani domu z podkarpackiej Radości 
postanowiła zaprosić na przyjecie gości 
wśród nich jeden zwłaszcza wiedzie prym 
tu kiepski żarcik, tam słaby rym 
do bycia w centrum uwagi prawo sobie rości. 


Tradycja to tradycja. Jest okazja (imieniny, rocznica, I Komunia) - trzeba zaprosić gości. Nielubianego wujka, wścibską ciotkę, wrednego kuzyna. I oczywiście, w większości domów przy stole musi zasiąść jeszcze jeden gość. Najważniejszy. Bez niego się nie obejdzie. Zazwyczaj szczupły i nowoczesny, choć zdarza się jeszcze gruby jegomość z uroczą dupką. Pan Telewizor.