wtorek, 17 października 2017

Ratunku!



Pewna panienka z miejscowości Mogiła
raz się o mały włos nie przekręciła
prawda to sromotna
umknęła jej rzecz istotna
z powodu zaczytania już by nie żyła.



Obudziłam się w środku nocy z kiepskim samopoczuciem. Serce mi kołatało w klacie, w głowie coś huczało, a w brzuchu bebechy przewracały się jak ciuchy w pralce. Kiedy próbowałam wstać, pokój prawie zawirował i musiałam się chwycić krzesła, by nie runąć na podłogę. Nie jestem hipochondryczką, ale mam w domu podstawowy sprzęt do monitorowania funkcji życiowych.

piątek, 6 października 2017

Lepiej mieć psa niż dziecko





Ach, można całe tomy napisać o tym, dlaczego lepiej mieć psa niż dziecko. Nawet jeśli na zwierzaka nikt ci nie da 500 plus (a choćby i 200). Właściwie - dlaczego? A może to pomysł na kampanię wyborczą? Właścicieli psów miałoby się w kieszeni... Ale wracając do meritum. Po kolei, acz bez ambicji wyczerpania tematu i przytoczenia wszystkich argumentów:

czwartek, 21 września 2017

Opinia o opiniach




Ma zwyczaj dziwny pewna panienka z Sardynii
- powstrzymuje się od udzielania opinii
nie wypisuje w internetach
co myśli o babkach i facetach
A po co? - i tak to zrobią to za nią inni.



Ostatnio miały miejsce dwa wydarzenia, które podzieliły rodziców na przeciwstawne obozy, jak zwykle z zapiekłością broniące swoich stanowisk. Mam na myśli wypadek, jakiemu uległo niemowlę w Ustce oraz rodziców, którzy nawiali z noworodkiem ze szpitala z Białogradu, ponieważ nie mogli się dogadać z lekarzami w kwestii zabiegów planowanych na dziecięciu.

I ja także przyłączę się zatem do tej gry i śmiało odpowiem na pytanie: czy to byli dobrzy rodzice, czy też jednak niezwłocznie - profilaktycznie - należy im obciąć toporami głowę? - co jak wiadomo dość skutecznie zapobiega wyczynianiu kolejnych głupot (czy dokładniej rzecz biorąc - wyczynianiu czegokolwiek).

piątek, 8 września 2017

Mądra czterdziestka



Pewna czterdziestolatka z miasta Casablanka
zapragnęła znaleźć sobie jakiegoś kochanka
lecz ku zgorszeniu matuli i tatka
znalazła dwudziestolatka
i wcale nie z powodu dobrego je…, eee, spanka.





Jako kobieta ponad już czterdziestoletnia zdradzę wam (starcom, nastolatkom, młódkom, kawalerom oraz trzydziestolatkom) dzisiaj sekret. Będzie on dotyczył posiadania przez dojrzałe kobiety młodych kochanków. A, jeszcze uwaga prywatna. Tym, którzy mnie znają i na podstawie poniższego tekstu chcieliby składać kondolencje memu mężowi, tudzież się nad nim użalać wyjaśniam, że nie chodzi o mnie, bo osobiście osiągnęłam już najwyższy level wiedzy tajemnej, która głosi: nie ma czegoś takiego jak DOBRA ZMIANA, więc ani mi przez myśl nie przeszło, by wymieniać swój wypróbowany model.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Jak (nie)dbać o urodę?



Pewna kobieta z miejscowości Szabły Młode
niezbyt pilnie dbała o swoją urodę
mówiła,  że czasu szkoda
i nie jest już tak młoda.
Z kosmetyków najczęściej wybierała wodę.


Niestety, niezbyt jestem pilna w dbaniu o swą - niewątpliwą - urodę. I nie chodzi tu tylko o to, że z ćwiczeń fizycznych najczęściej wybieram cauchfitness (zaleganie z książką na kanapie, głównie ćwiczone są mięśnie rąk, zwłaszcza przy grubych tomach), climbfit (wspinanie się po słodycze schowane wysoko przed dziećmi) czy znany wam pewnie chipscross (mieszanie dwu smaków).
Niestety, moja inercja w dziedzinie łelandbjuti wydobywa się na światło dzienne zwłaszcza w okresie letnim i to nie tylko za sprawą lżejszych ubrań.

piątek, 11 sierpnia 2017

Zapiski na marginesie 16



Dość sceptycznie podchodzę do książek typu: wywalili ją z korporacji, pojechała na wieś i odmieniła swoje życie. Dlaczego zatem tak podobała mi się opowieść Pod wędrownym Aniołem Joanny M. Chmielewskiej, autorki, której nic innego wcześniej nie czytałam?

piątek, 21 lipca 2017

Wakacje z Greyem cz 2.


Uwaga - kontynuacja - pierwsza część do przeczytania  tutaj



Kura domowa do Magda, 8.07


Ha, pewnie umierasz z ciekawości, jak się skończyło z tą wanną? Poszłam do niego i powiedziałam, że bardzo chętnie się wykąpię, ale sama (byłabyś dumna z mojej asertywności). No bo tak: kiedy ja ostatnio spokojnie poleżałam w wannie? Jak nawet mi się uda, to zaraz przyłażą, jakby tatusia nie miały. Gdzie moja książka?  ja chcę soczku! a mogę jogurt?. Przy czym zamykanie drzwi w ogóle nic nie daje, bo i tak wiszą na klamce i drą się przez nie. Zatem jak kąpiel relaksująca, to bez jakiegokolwiek towarzystwa, nawet tak przystojnego gościa jak Grey.