Czytaliście tę książkę? A może oglądaliście film, jaki powstał na jej kanwie?
 |
| Mihály Munkácsy, Matka i dziecko |
W dwu słowach - to historia o tym, jak wychowywać dzieci i przeżyć/nie zwariować. Zresztą historii takich odkąd zostałam mamą czytałam/oglądałam na pęczki - z tym, że akurat tytuł Pearson wydaje się wyjątkowo trafny.
Patrzę
na moje koleżanki i nie wiem jak one to robią - maluchy im non stop chorują, a one i tak dają radę pracować. Albo pracują w domu (z potomstwem u boku) i do tego wszystko ogarniają. Studiują mając niemowlaki. Albo mają poważnie chore dziecko i potrafią normalnie żyć. Albo w ogóle mają czwórkę w przeciągu kilku lat i nie wyglądają przy tym jak Zombie. Mąż pracuje gdzieś i właściwie większość czasu są same z całym tym codziennym mozołem. O matkach bliźniąt nie wspomnę, bo to już w ogóle wyższy wymiar mocy.